Dzień dobry w Nowym Roku!
Jak Wam mijają pierwsze dni w roku? Chyba leniwie co? Jutro znowu jest święto, a zaraz potem weekend, więc na małe leniuchowanie można sobie pozwolić. Początek roku, to też czas podsumowań i postanowień.
Przyznać się muszę, że ja już od kilku lat mam jedno postanowienie. Co roku obiecuję sobie, że każdego dnia wyjmę z półki tkaninę i wyszyję ją do samiutkiego końca. Czasami tak działam. Częściej jednak codzienne zadania pochłaniają mi tyle czasu, że resztki tkanin odkładam na półkę... i tam czekają na mój powrót do noworocznego postanowienia...
Mam też plan, aby wprowadzić zmiany w Szyciarni. Plan ulepszam już od kilku tygodni, i chyba jestem gotowa na jego realizację. Muszę tylko poczekać na odpowiedni moment, a wtedy... będzie po prostu przepięknie!
Wracając do postanowienia, na pierwszy ogień poszła tkanina w ptaszki. A z ostatnich fragmentów tkaniny uszyłam zajączka. No, ale tak to już u mnie jest, że zajączki oznaczają koniec kuponu tkaniny w pracowni. Można powiedzieć, że ilość tkanin jest u mnie liczona w zajączkach.
A Wy robicie postanowienia noworoczne?
Aktualną ofertę zajączków znajdziecie TUTAJ